3 walory wypoczynku w górach na jesień, którym nikt się nie oprze

Większość z nas wyjazdy w celach wypoczynkowych planuje na lato. Gdyby się jednak chwilkę zastanowić, to odłożenie planów urlopowych na jesień okazuje się mieć sporo sensu. Zwłaszcza w polskich górach, które zupełnie nic na tracą ze swojej ogromnej atrakcyjności - wręcz zyskują, choćby trzy poniższe atuty:

1. Złota polska jesień w pełnej krasie - o zachwycających, wręcz zapierających dech w piersiach panoramach rozciągających się z górskich szczytów i wyżej położonych szlaków turystycznych. Jesień to doskonały czas na podziwianie widoków, absolutnie wyjątkowych z powodu bogactwa jesiennych kolorów. Typowa dla lata zieleń jest ładna, ale kiedy pojawiają się również żółcie, czerwienie i brązy, w górach robi się wprost baśniowo.

2. Ani śladu wakacyjnych tłumów na szlakach - góry kojarzą się z ostoją dzikiej przyrody, ciszy i spokoju. Z kontemplowaniem piękna natury może być pewien drobny problem, ze względu na liczne wycieczki i grupy wczasowiczów chodzące w te i wewte po wszystkich trasach wokół najpopularniejszych kurortów (Szklarskiej Poręby, Zakopanego, Świeradowa-Zdroju itd.). Na jesieni hałaśliwe kolonie młodzieży znajdują się już w szkołach, a większość strzelających selfie co krok ceprów wróciła już do domów. W sam raz dla wszystkich turystów, którzy w górach pragną odciąć się na chwilę od cywilizacji i innych ludzi.

3. Portfelowi lżej, czyli cenowe okazje - a konkretniej rzecz biorąc: powrót cen do przyzwoitego poziomu po podwyżkach na sezon letni. Już od września w górach, a czasami nawet pod koniec sierpnia, następuje znacząca zmiana cenników po wakacyjnym wzmożeniu ruchu turystycznego. Dotyczy to zarówno obiektów noclegowych, jak i pewnej części dostępnych jesienią biletowanych atrakcji. Tańsze nocowanie, mniejsze koszty rozmaitych wejściówek, a pogoda niejednokrotnie równie przyjemna co latem - a nawet lepsza, przez brak męczących upałów. Nic, tylko korzystać z jesiennych pakietów pobytowych.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij