Urlop z dziećmi, a tu fatalna pogoda- W Polanicy to żaden problem

Deszcz, burze, wichury i przenikający do kości chłód - bodaj najwięksi wrogowie dziecięcych zabaw na podwórku potrafią skutecznie storpedować nawet najdokładniej zaplanowane wczasy. Ci, którzy na miejsce swojego pobytu wybiorą Polanicę-Zdrój, nie będą musieli się martwić o zanudzenie swoich milusińskich na śmierć. Wprawdzie takie atrakcje jak tor kartingowy albo letni tor saneczkowy powinny być zamykane - ale to wszystko z uwagi na kwestie bezpieczeństwa. W samej Polanicy, jak też w całkiem bliskim sąsiedztwie tej uzdrowiskowej mieściny, czeka parę ładnych miejsc idealnie zaspokajających potrzeby najmniejszych i najmłodszych spośród turystów. Wystarczy tylko dobrze poszukać.

Jak całkiem powszechnie wiadomo, dzieci w naturalny sposób cechują niespożyta energia i szczera ciekawość względem otaczającego je świata. Zadaniem rodziców i pozostałych opiekunów jest takie ich ukierunkowanie, aby rozwijały się jak najlepiej. Choćby dbanie o prawidłową postawę i zdrowe nawyki na przyszłość - wizyta w Pijalni Wód Mineralnych z pewnością nie zawadzi. Mało co tak pomaga w tej kwestii jak częste wizyty na basenie. Kompleks Polanica Resort & SPA posiada park wodny idealny dla całej rodziny. Dzieci mają tu własną strefę z małą zjeżdżalnią i “wodnym grzybkiem”, aktywniejsze będą pływać - lub uczyć się tego - na pięciu wydzielonych torach. Dodatkowo każde “żywe srebro” może wyszaleć się w nowoczesnej hali sportowej. Bezpieczna nawierzchnia i sprzęt do gry dla wielu dyscyplin - tenisa, koszykówki, piłki nożnej, siatkówki czy piłki ręcznej - czynią z niej idealne remedium na deszcz zalewający “Orliki” na świeżym powietrzu.

“Angielska” pogoda stanowi znakomity pretekst, by wyciągnąć nudzące się pociechy na zwiedzanie zabytków oraz muzeów. W samej Polanicy najpiękniej prezentuje się efektowny, nawiązujący do baroku kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jego najcenniejszym skarbem jest cudowny jakoby obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, będący dokładną kopią świętej ikony z rzymskiego zakonu Ojców Redemptorystów. Skoro już mowa o tematach sacrum, warto wybrać się do polanickiego Muzeum Misyjnego Ojców Sercanów. Posiada bogatą kolekcję eksponatów z egzotycznych zakątków świata, pozwalającą dowiedzieć się relatywnie sporo o odmiennych kulturach.

Polskie, a konkretniej to regionalne tradycje kontynuuje choćby Huta Szkła Artystycznego “Barbara” - jedna z niewielu wciąż działających instytucji tego rodzaju na Dolnym Śląsku. Wytworzenie szklanych cudeniek to całkiem skomplikowany proces, tutaj otwarty dla obserwatorów od początku do końca. No i miejscowe pamiątki nie będą chińską tandetą, która rozpadnie się na okruszki przy pierwszym dziecięcym teście. Gdyby rodzicom zależało bardziej na przekazaniu pociechom czegoś wartościowego, ale nieuchwytnego - Teatr Zdrojowy i jego przedstawienia, koncerty i zajęcia warsztatowe wydatnie w tym pomogą.

Zawsze można też zapakować się w samochód, autobus lub inny środek transportu - i ruszać do innych magicznych miejsc w Kotlinie Kłodzkiej. Chyba najbliżej będzie do Dusznik, gdzie mieści się Muzeum Papiernictwa. Jedną z najciekawszych atrakcji czekających tu zwłaszcza na dzieci jest czynny udział w produkcji papieru zgodnie z dawnymi, rzemieślniczymi metodami. Niezawodną destynacją będzie również Kudowa-Zdrój, wystarczy wymienić tylko Muzeum Zabawek, Eko centrum Parku Narodowego Gór Stołowych z salą poświęconą żabom (zarówno od strony biologicznej, jak i kulturowej) czy wstrząsającą Kaplicą Czaszek. Równie emocjonująca religijnie, acz dużo łagodniejsza emocjonalnie będzie wizyta w przepięknej bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wambierzycach. Nieopodal świątyni znajduje się też szopka ruchoma - najstarsza i największa w Polsce, wykorzystująca ten sam mechanizm do poruszania figurek już od drugiej połowy XIX wieku.

Widać jak na dłoni, że Polanica-Zdrój stanowi godną najwyższej uwagi destynację dla prawdziwie rodzinnego wyjazdu. Oferuje bogaty zestaw atrakcyjnych możliwości, również skrojonych specjalnie pod dzieci - od najmłodszych po zbuntowane nastolatki. I nawet najbardziej rzęsisty deszcz nie jest w stanie tego zmienić.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij